Global Village

The television screen is the retina of the mind's eye. Therefore, whatever appears on the television screen emerges as raw experience for those who watch it. Therefore, television is reality, and reality is less than television.
 
IndeksIndeks  PortalPortal  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Szukaj
 
 

Display results as :
 
Rechercher Advanced Search
Latest topics
» Kiciuleczka, która stała się Mrusią
Sob Mar 08, 2014 10:24 pm by Admin

» Myśli znalezione na innym forum - materiał do dyskusji
Sob Wrz 15, 2012 12:18 pm by worker

» Test: wstawianie linków do YouTube
Nie Maj 27, 2012 3:44 am by Admin

» Analiza sygnału - wyjaśnienie
Sob Maj 26, 2012 4:07 pm by Admin

» Bonia.g (fragment opracowania)
Sro Maj 16, 2012 10:32 pm by Admin

» Sztuka manipulacji
Pon Kwi 23, 2012 8:57 pm by stary.piernik

» Nowe forum
Pon Kwi 23, 2012 5:29 pm by stary.piernik

» Archiwum tekstów:
Nie Kwi 22, 2012 7:27 pm by Admin

» Anonimowi i co dalej?
Nie Mar 18, 2012 4:05 pm by Admin

Navigation
 Portal
 Indeks
 Użytkownicy
 Profil
 FAQ
 Szukaj
Forum
Affiliates
free forum


Share | 
 

 "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Czw Gru 02, 2010 10:09 am

Tytułem wstępu do dyskusji na temat, który spędza mi sen z powiek:

„Na kolanach” – metoda na politykę zagraniczną wg Tuska & Sikorskiego
„Polityka miłości”, która zatriumfowała w relacjach Polski Tuska i Komorowskiego z Rosją Putina i Miedwiediewa, nastanie nowych, lepszych, chciałoby się rzec - braterskich - stosunków pomiędzy dwoma słowiańskimi narodami – hasła głoszone z wielkim natężeniem od czasu katastrofy pod Smoleńskiem, doskonale wpisują się w politykę zagraniczną prowadzoną przez nasz rząd także wobec Brukseli i Niemiec. Stoją jednak w opozycji wobec naszych relacji z USA i państwami Europy Środkowej i Wschodniej.

Najważniejszym wyznacznikiem polskiej polityki zagranicznej wydaje się być kompletna i rzeczywista - a nie deklaratywna - rezygnacja z chęci odgrywania roli podmiotu w relacjach międzypaństwowych. Można powiedzieć, że „brzydka panna na wydaniu i bez posagu” nareszcie zrozumiała, że nie powinna więcej „wymachiwać szabelką” i „wałęsać się po Kaukazie”. Rząd zaś, jak i największe media w Polsce, przedstawiają kolejne ustępstwa, uległości i przytakiwania jako wielkie sukcesy na arenie międzynarodowej, dla dużej części społeczeństwa polskiego wystarczą zaś stwierdzenia autorytetów moralnych i „niezależnych ekspertów”, że „świat się już z nas nie śmieje” i kolejne nagrody i poklask dla Donalda Tuska, które zyskuje zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie.

Fakty jednak są nieubłagane. Pozycja Polski na arenie międzynarodowej spada w zastraszającym tempie i nie widać realnej możliwości na zmianę tej tendencji. (...)"

Petar Petrović, "Czy Polska prowadzi jeszcze politykę zagraniczną?"
wtorek, 21 września 2010 16:38
Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

całość tutaj: http://blogmedia24.pl/node/37138
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
waw



Liczba postów : 24
Join date : 02/12/2010

PisanieTemat: Wrazenia po przeczytaniu felietonu wrzuconego prze Haneczkę   Czw Gru 02, 2010 3:40 pm

@Haneczka
Kilka tygodni temu słuchałem wywiadu z Pawłem Kowalem, którego podejście i analizy sytuacji geopolitycznej w regionie zawsze bardzo mi odpowiadały. Kowal wypowiadał się w kontekście tego że Polska postanowiła prowadzić rozmowy z Gazpromem bez żadnej konsultacji z Komisją Europejską. Komisja Europejska zreszą kilkakrotnie proponowała nam pomoc w tych rozmowach. Nie tylko nie skorzystaliśmy ale wręcz treść porozumień trzymaliśmy przed nią w tajemnicy. Kowal skomentował to tak że dla Unii jest to wyraźny sygnał że nie potrzebujemy jej pomocy. Że w rozmowach z Rosją jesteśmy samodzielni i nie życzymy sobie tu żadnych konsultacji.
Dodatkowo kilka dni temu @Stary Piernik zwrócił mi uwagę na blogu Kataryny że Unia będzie próbowała zacieśnić swoje interesy z Rosją aby w ten sposób wzmocnić swoją pozycję gospodarczą i polityczną wobec USA (moim zdaniem takze Chin). Mocna pozycja Polski - a co za tym idzie nasze interesy w kotle są tu jak piąte koło u wozu. Unia jak sądze bez żalu odda nas w strefę interesów Rosji (interweniować będzie wyłącznie jak nasza niesfrasobliwość naruszy jakiej jej interesy). Tymbardziej że sami zdajemy się obierać taki kierunek polityki.
Taki scenariusz moim zdaniem i taki kurs ekipy Tuska tłumaczyłby całkowicie niezrozumiałe zerwanie z sojuszem politycznymi gospodarczym z Litwą, Słowacją, Ukrainą (i politycznym z Łotwą, Estonią, Gruzją). Nasza mocna pozycja w regionie była by zarówno Unii jak i Rosji nie na rękę. Sztandarowym przykładem moze być tu doprowadzenie do konfliktu z Litwą o Możejki, rezygnacja z weta do nowych umów gospodarczych Unia-Rosja, zerwanie środkowoeuropejskiego bloku energetycznego który był dla Litwy jedyną mozliwością na jakąkowliek dywersyfikację dostaw gazu.
W tą sytuację wpisuje się też konflikt wewnątrz samej Unii co do formy współpracy z Ukrainą. Część państw i Eurodeputowanych chce ścisłej współpracy i szybkiego włączenia w struktury unijne - część zaś długofalowej luźnej fazy adaptacji bez zacieśniania współpracy. Według Jadwigi Staniszkis Paweł Kowal jest orędownikiem jak najszybszego wstąpienia Ukrainy w struktury Unii. (według prof. Staniszkis w samym PiS-ie były na tym polu konflikty bo m.in według Staniszkis Ziobro i Legutko byli zdecydowanie przeciw). A luźną współpracą optują też podobno Niemcy. Są pewnie plusy i minusy każdej z tych opcji - wydaje mi się jednak że wciągnięcie Ukrainy do Unii bardziej sprzyjało by umocnieniu państw granicznych Unii w regionie (czyli Polski, Ukrainy, Litwy). Tak czy owak opcja Tuska i Sikorskiego jest inna.
W tym kontekście nie rozumiem też sensu Partnerstwa Wschodniego, które zakłada wzmocnienie szans budowy Nabucco (który został już niemal wyparty przez rosyjski SouthStream) oraz zblizenie i demokratyzacja Białorusi.
Idea "ubogiej panny" to była zwykła głupota. Teraz jednak starły się dwie opcje: pierwsza zakładająca budowę silnej frakcji interesów państw naszego regionu (kreowana przez Lecha Kaczyńskiego) i idea dwubiegunowego układu Unia - Rosja i nasza elastyczność w tym układzie.
Wydaje mi się że Tusk zaprzepaścił rzeczywistą szansę rozszerzenia Europy na wschód. Zamknął się w ugruntowanym status squ wielkich centów (Niemiec, Francji, Rosji) i satelitów takich jak Polska czy Litwa. A co ciekawsze w takim układzie np demokratyzacja Białorusi już nikomu nie jest do niczego potrzebna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Sob Gru 04, 2010 11:52 am

@Waw, obawiam się, że obecna ekipa nie ma żadnej koncepcji co do polityki zagranicznej. Albo nie wiedzą co tak naprawdę leży w interesie Polski, albo nie mają odwagi by to realizować.

Jestem przekonana, że Donald Tusk byłby bardzo szczęśliwy, gdyby naszą politykę zagraniczną w całości prowadziła UE. Jemu po prostu brak charakteru, aby twardo, tak jak to czynił Lech Kaczyński walczyć o nasze interesy.

Co do Radosława Sikorskiego, to pozwolę sobie zacytować fragment wywiadu Łukasza Warzechy z Lechem Kaczyńskim, kóry, moim skromnym zdaniem, bardzo celnie charakteryzuje obecnego ministra spraw zagranicznych:
Cytat :
Lech Kaczyński: (...) Była też wizyta Sikorskiego w USA u sekretarza obrony Donalda Rumsfelda, podczas której wygłupil się tak, że smiało się z niego pół Waszyngtonu. Zażądał wielkich sum na modernizację polskiej armii, oczywiście nie konsultując tego ze mną. W trakcie tych rozmów zmieniał styl od walenia pięścia w stół po "I beg you", czyli "błagam pana" . A w Waszyngtonie nie ma sensu ani walenie pięścią w stół, ani błaganie. Zirytował tym Rumsfelda.
Było to już po mojej wizycie w Stanach Zjednoczonych, podczas której rozmawiałem z George'em Bushem, Dickiem Cheneyem i panią Condoleezzą Rice. Żałuję, że ta rozmowa nie odbyła się pół roku później, kiedy już więcej wiedziałem. W każdym razie wniosek z tamtej wizyty był jasny: żądanie, jakie postawił Sikorski, było kompletnie nierealne.

Łukasz Warzecha: Jak Pan interpretował to zachowanie? Brak rozwagi?

Lech Kaczyński: Jako niewyobrażalną ambicję w połączeniu z głupotą. W jego przypadku - nierozerwalnie
.

Łukasz Warzecha, "Lech Kaczyński - ostatni wywiad", Prószyński i S-ka 2010, s.158


W 100% zgadzam się z tym ostatnim zacyt. zdaniem śp. Pana Prezydenta.

W kwestiach dot. polityki zagranicznej bardziej niż Pawła Kowala cenię Anne Fotygę.

Pozdrawiam serdecznie. Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Sob Gru 04, 2010 12:36 pm

W niszczeniu, budowanych przez Lecha Kaczyńskiego sojuszy, Radosław Sikorski okazuje się niezwykle skuteczny:

Adamkus: koniec "złotego wieku"
Były prezydent Litwy Valdas Adamkus uważa, że Polska ponosi większą odpowiedzialność za pogorszenie się stosunków polsko-litewskich.

(...) "Już pod koniec mojej drugiej kadencji na stanowisku prezydenta (kadencja Adamkusa zakończyła się w lipcu ubiegłego roku) odczułem przełom w polityce zagranicznej Polski na naszą niekorzyść".

- Polska dzisiaj usiłuje zaistnieć wśród dużych państw, składając w ofierze wcześniejsze stosunki z Litwą - mówi były litewski prezydent.

Ostatnie dziesięciolecie stosunków polsko-litewskich Valdas Adamkus określa jako "złoty wiek".

- Była serdeczna współpraca. Polska wspierała nas w drodze do NATO i Unii Europejskiej, publicznie mówiła o nas jak o strategicznym partnerze - odnotowuje Adamkus i wyraża żal, iż w "ciągu ostatnich dwóch lat wszystko to runęło".

http://www.rp.pl/artykul/38,565175-Adamkus--koniec--zlotego-wieku-.html

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Wto Gru 07, 2010 10:55 am

Cytat :
Ufamy Angeli Merkel
"(...) Premier i siedmiu ministrów przyjechali do stolicy Niemiec na kilka godzin w ramach konsultacji rządowych. Rozmowy przebiegały szybko i sprawnie nie tylko dlatego, że w Warszawie czekał Dmitrij Miedwiediew, ale – jak podkreślał Tusk – w relacjach polsko-niemieckich osiągnięto stopień zaufania umożliwiający rozwiązanie wszelkich problemów. Takich jak dostęp tankowców do portów w Świnoujściu i Szczecinie po wybudowaniu gazociągu północnego.

– Nie ma żadnych zagrożeń dla dostępu od strony zachodniej. W sprawie korytarza północnego dojdziemy do porozumienia – zapewnił premier. Pani kanclerz oświadczyła, że gdyby w przyszłości okazało się konieczne pogłębienie północnego toru wodnego, to przebiegający po dnie morza gazociąg nie może się okazać przeszkodą. (...)"

http://www.rp.pl/artykul/574953_Ufamy-Angeli-Merkel-.html

Chciałabym przypomnieć premierowi Tuskowi (z wykształcenia historykowi!), że w XX wieku Niemcy rozpętały dwie wojny światowe, a obecnie tylko ktoś bardzo naiwny nie widzi, że wszystkie działania naszego zachodniego sąsiada układają sie w jeden cel - osiągnięcie dominacji w Unii.

Nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować naszemu premierowi dobrego samopoczucia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
waw



Liczba postów : 24
Join date : 02/12/2010

PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Wto Gru 07, 2010 4:04 pm

@Haneczka
Trochę mi głupio bo nie miałem czasu przygotować zadnych cytatów ani linków źródłowych. Od paru dni się czaję ale czas zasuwa jak motorek i boję się że w końcu w ogóle nie było by sensu pisać. Mimo "braku armat" zależało mi żeby się odnieść do Twoich postów bo dokładnie te same rzeczy mnie zaitrygowały w ostatnich tygodniach. Tzn co do braku wizji lub kompletnie niekorzystnej i błędnej strategii polityki zagranicznej to temat jest oczywiście tak szeroki że można by dużo rozmawiać bo wydarzeń pokazujących zjawisko od trzech lat jest co nie miara.
Właściwie mamy na ten temat takie samo zdanie - nasunęło mi sie jednak po przeczytaniu Twoich spostrzeżeń kilka spraw które mogą wyostrzyć obraz.
1) Prezydent Lech Kaczyński mówi w wywiadzie Łukasza Warzechy że Sikorski w Waszyntonie zachował się jak sztubak i ambicje zalały mu oczy podczas rozmowy a brak profesjonalizmu dobił gwoździa. Pytanie jednak od kiedy Sikorski prowadził rozmowy z Amerykanami na ten temat. Czy słynny już Ron Asmus już przed wiosną 2008 roku nie ucinał sobie towarzyskich przekonywujących pogaduszek z Radosławem Sikorskim i nie przekonał go do zaczekania na wybory i nową administrację Białego Domu. Zauważ że polityka "stawki zaporowej" jaką zastosował Sikorski była wciąż kontynuowana - wręcz stała się sztandarem polityki rządu wobec USA w kontekście tarczy. Albo więc i Sikorski i Tusk, i Nowak i Graś (wszyscy poza Waszczykowskim którzy byli obecni podczas rozmowy w której zapadła decyzja że tarczę oddalamy o 3 miesiące) mają wybujałe ambicje i braki w dyplomatycznej kindersztubie albo ... taktyka Sikorskiego była jak najbardziej zaplanowana. Pamiętam jaka była wściekłość kiedy Annie Fotydze udało się doprowadzić do przylotu Condoleezy Rice i podpisania umowy przedwstępnej.
2) Piszesz o Litwie. Dużo ostatnio mówi się o skandalicznych zachowaniach Litwinów wobec mniejszości polskiej. A może to działanie celowe? Logicznie ciężko jest wyjaśnić nagły zwrot polityki Litwy wobec Polski. Adamkus ma do władz polskich żal bo postawił w swojej prezydenturze na współpracę z Polakami a my Loitiwnów po prostu zrobiliśmy w konia - Adamkus zaś w wyniku tego przrżnął z kretesem wybory z Dalią Grybauskaite. (Grybauskaite była wtedy mocno sceptyczna co do Polski i Litwini zobaczyli ze to ona bardziej realnie patrzy a nasze relacje). Albo więc to Grybauskaite zniszczyła nasze relacje przed wyborami - co wydaje się być skończoną bzdurą albo zniszczyliśmy je my. Dla Litwy jednak jesteśmy absolutnie jedyną nadzieją na dywersyfikacje dostaw gazu. Chciałbym więc zauważyć fakt który uszedł uwadze mediów a który według mnie był ostatnim czasie jednym z niewielu faktycznych sukcesów w naszych relacjach. Mówię o fakcie że Dalia Grybauskaite na obchodach 11 listopada b.r. na Placu Piłsudskiego (nomen omen) nie tylko uczestniczyła w obchodach - co już samo w sobie było znakiem kontynuacji polityki Adamkusa ale wręcz zabrała głos PO POLSKU. Nie musiała tego robić. To był bardzo ważny gest pokazujący że Litwa nas potrzebuje (a my Litwę). Wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się w glanowaniu naszej mniejszości na Litwie ktoś miesza i to całkiem świadomie.
3. Rozgadałem się więc już kończę - trzecią rzeczą było to na co też zwróciłaś uwagę - czyli fakt zadeklarowania przez Angelą Merkel że "gdyby co" to bedziemy rozmawiać w przysżłości nad pogłębieniem wejścia do portu w Świnoujściu... Kiedy to usłyszałem to resztki włosów stanęlo mi na głowie! Jak człowiek chce postawić garaż to nie dostanie pozwolenia jeśli koliduje to w przepisach budowlanych z interesami sąsiada. I to jak koliduje TERAZ. Tu chodzi o gazociąg a podejście jest typu - jak by co to się będziemy martwić w przyszlości.
Ja też Cię pozdrawiam serdecznie tymbardziej że jak rozmawiamy to się echo niesie ...po pustym pokoju:)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
maurycy



Liczba postów : 14
Join date : 02/12/2010

PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   Wto Gru 07, 2010 4:28 pm

Pozdrawiam dyskutantów na tym forum, co by nie było, że tylko echo.......

ps. mam nadzieję, że to się stopniowo rozwinie, gdy @Toto poczuje się naprawdę gospodarzem (tymczasem jest jakiś pzrzeźroczysty).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
worker

avatar

Liczba postów : 21
Join date : 20/10/2010

PisanieTemat: Jestem obecny i to nie tylko duchem   Wto Gru 07, 2010 10:42 pm

Jak widać właśnie dobrałem się do arkusza stylów CSS i próbuję ustawić mniej wkurzające kolory niż w oryginalnym szablonie. Problem polega na tym, że wiele stylów opisujących elementy tekstowe forum jest wykorzystywane w różnych dziwnych i sprzecznych kontekstach, oraz na różnych tłach: link, tytuł, tekst postu, itp. Najgorsze są linki. Aby dobrać się do konkretnego stylu dla hiperłącza, nie wystarczy znaleźć jego definicję w CSS (której zwykle nie ma i wyłazi ustawienie globalne na chamską żółć). Trzeba to robić kaskadowo, na przykład "treść postu" / "cytat" / "link", a do tego w odpowiednim miejscu arkusza (na końcu), bo inaczej nie zadziała. Ktoś projektujący to forum miał niezły pomysł, ale przy realizacji go poszedł na skróty. Szkoda Shocked

PS. Jednakowoż poradzimy z tym sobie Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Tracza   Czw Gru 09, 2010 11:02 am

waw napisał:
(...) Albo więc i Sikorski i Tusk, i Nowak i Graś (wszyscy poza Waszczykowskim którzy byli obecni podczas rozmowy w której zapadła decyzja że tarczę oddalamy o 3 miesiące) mają wybujałe ambicje i braki w dyplomatycznej kindersztubie albo ... taktyka Sikorskiego była jak najbardziej zaplanowana. (...)

Moim skromnym zdaniem - jedno i drugie.
Ze słów Anny Fotygi wynika ,że spółka Sikorski & Tusk tarczy w Polsce zwyczajnie nie chcieli.
„Talent” dyplomatyczny oraz sympatie i nadzieje Sikorskiego związane z nową administracją w Waszyngtonie także miały swoje znaczenie. Sikorski być może liczył, że przy okazji ugra coś dla siebie. Może ktoś mu obiecał lub sam to wymyślił, że takim zachowaniem zyska poparcie dla swojej kandydatury na stanowisko sekretarza generalnego NATO.
@Waw, mogę się oczywiście mylić, bo tak dobrze, jak Ty nie pamiętam tamtych wydarzeń. Przed 10 kwietnia nie poświęcałam polityce zbyt wiele uwagi a i znawca tych zagadnień ze mnie żaden.

Jedno wydaje mi się oczywiste - skutek prowadzonych przez Sikorskiego negocjacji jest taki, że ten „wielce utalentowany” dyplomata przegrał wszystko, co tylko było możliwe.

--------------------------------------------------

Anna Fotyga o negocjacjach:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101204&typ=my&id=my03.txt
http://www.tvn24.pl/12324,1,kropka_nad_i.html


Wiem, że Kataryniarze, znają te wypowiedzi. Zamieszczam je głównie z myślą o tych, którzy w poszukiwaniu przekazu innego niż mainstreamowy trafią kiedyś na forum Toto. Very Happy

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Tarcza   Nie Gru 12, 2010 8:49 am

Śp. Prezydent Lech Kaczyński o tarczy antyrakietowej i Donaldzie Tusku:

Cytat :
Łukasz Warzecha: Rząd Tuska wymachiwał szabelką wobec Stanów Zjednoczonych, które słabe jednak nie są.

Lech Kaczyński: Ale są daleko. Poza tym nie było to wymachiwanie szabelką. To była celowa taktyka, ponieważ Donald Tusk po prostu nie chciał zawarcia umowy o obronie przeciwrakietowej. On się bał. Miałem z nim zresztą w tej sprawie dramatyczna rozmowę. Była ostra wymiana zdań, nerwy, kłótnia. A ja byłem przekonany – i nadal jestem – że to była ogromna szansa. I nie chodzi przecież o to, że ten system miał nas chronić przed jakimiś rakietami, ale o to, że Amerykanie byliby w ten sposób o wiele bardziej zainteresowani obecnością tutaj. Przecież fakty są takie, że Polska jest w NATO tak na trzy czwarte, a państwa bałtyckie na pięćdziesiąt procent.

Łukasz Warzecha: Czego bał się Tusk?

Lech Kaczyński: Rosjan. (…)


Łukasz Warzecha, Lech Kaczyński – ostatni wywiad, Prószyński i S-ka 2010, s. 257-258
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
haneczka.2010

avatar

Liczba postów : 12
Join date : 01/12/2010

PisanieTemat: Tarcza   Nie Gru 12, 2010 9:29 am

Anders Fogh Rasmussen:
Cytat :
Rosja powinna uczestniczyć w ewentualnym systemie przeciwrakietowym
25 Październik 2010

W wywiadzie dla "Frankfurter Allgemaine Zeitung" Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen stwierdził, że w wypadku gdyby Sojusz zdecydował się stworzyć wspólny system obrony przeciwrakietowej, Rosja powinna otrzymać zaproszenie do udziału w takim przedsięwzięciu. Zdaniem Rasmussena, dzięki temu system stałby się bardziej skuteczny, a Moskwa przekonałaby się, że obrona przeciwrakietowa nie jest skierowana przeciwko niej.

http://www.usa-eu.krakowskie.nazwa.pl:80/index.php?option=com_content&view=article&id=108:rasmussen-rosja-powinna-uczestniczy-w-ewentualnym-systemie-przeciwrakietowym&catid=15:wiadomoci-transatlantyckie&Itemid=11


Śp. Prezydent Lech Kaczyński :
Cytat :
Lech Kaczyński: (...) Jestem bardzo daleki od fascynacji Ameryką. Natomiast USA udzielały nam parasola ochronnego, a jednocześnie są na tyle daleko od Polski, że nie ma tu mowy o zbyt bezpośredniej zależności. Stany Zjednoczone są strategicznie zainteresowane Polską również ze względu na własne bezpieczeństwo, co wzmacnia nasza pozycję w NATO i Unii Europejskiej. Tę pozycje mógł wzmocnić dodatkowy bilateralny układ o obronie przeciwrakietowej, zawarty z Waszyngtonem. Podkreślam słowo „bilateralny”. Dlatego przeciwstawiałem się naciskom, żeby zrobić z tej sprawy porozumienie europejskie i włączyć do systemu unijnych partnerów. Skutek byłby taki, że decyzje, dotyczące naszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, zapadałyby kolektywnie. W ogóle istniała silna presja na kolektywizację przynależności państw Unii Europejskiej do NATO, wywierana przez najsilniejsze kraje członkowskie. To oczywiście nie leży w naszym interesie, a dokładniej relacji Unia- NATO.

Łukasz Warzecha: Może za tymi sugestiami stało racjonalne rozumowanie: potrzebujemy dobrych relacji nie tylko ze Ameryką, ale także z partnerami w Unii, a nic nie stracimy, jeśli wciągniemy ich do systemu obrony przeciwrakietowej?

Lech Kaczyński: Przeczą temu dwie przesłanki. Przede wszystkim w tle zawsze jest Rosja. Niemcy, Francja - a za nimi Rosja. Wciąganie Moskwy do tego układu nie leży w naszym interesie. Rosjanie szukają w tym regionie strefy wpływów i to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Dzieje się to oczywiście bez najmniejszego pośpiechu, etapami, nie w pierwszej kolejności, inne państwa są w tej kolejce przed nami – ale jednak się dzieje. Po drugie – co konkretnego mogły nam zaoferować Francja i Niemcy w zamian za wciągniecie do tej operacji? Nie można tez zapominać, ze w Europie istnieje olbrzymi potencjał antyamerykańskości. Ja tę antyamerykańskość trochę rozumiem, ale rozumieć nie znaczy akceptować ani tym bardziej uznawać za korzystną dla nas. Myślę o interesie mojego kraju, a Polska, związana ze Stanami Zjednoczonymi, jest w Unii mocniejsza, a nie słabsza. Naszą pozycję wzmacnia przekonanie innych, że w NATO mamy poparcie Stanów Zjednoczonych.


Łukasz Warzecha, Lech Kaczyński – ostatni wywiad, Prószyński i S-ka 2010, s. 241-242.


Platforma Obywatelska to nie tylko partia obiboków, ale także, a może przede wszystkim partia tchórzy. Obawiam się, że wśród osób, które mają wpływ na kształtowanie naszej polityki zagranicznej nie znajdzie się nikt, kto miałby dość odwagi, aby realnie zadbać o nasze podstawowe interesy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"   

Powrót do góry Go down
 
"Co się stało z polską polityką zagraniczną? Czy podmiotowość Polski jest jeszcze czymś realnym czy to już tylko fikcja?"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Global Village :: Polityka :: Archiwum-
Skocz do: